Karpacz - Sknera

Sknera przyjechał ze swoją paczką do Karpacza. Wiedziałem, że będą jakieś numery, zaczęło się od biletów wstępu do Karkonoskiego Parku Narodowego. Oczywiście mieszkając na kwaterze w Karpaczu musieli przejść przez jedną z bram do Parku, ale oni przeszli lasem. W okolicy Starej Polany zatrzymaliśmy ich strażnicy KPN- u. Spisali dane i wręczyli bloczek mandatowy za wejście bez biletu do Parku oraz za zejście ze szlaku. Nie chwalili jaką kasę stracili, ale wiem, że zawrócili. Karpacz kojarzy im się teraz z mandatami, ale swoja drogą nie pamiętam, czy jest jakieś miejsce , gdzie Sknera nie miał problemów. Karpacz ma wiele do zaoferowania, ale utrzymanie całej infrastruktury kosztuje. Dlatego wejścia na szlaki, parkingi , wstępy do muzeów muszą być płatne. Co ciekawe po stronie czeskiej wstęp do Karkonoskiego Narodowego Parku jest bezpłatny, to jednak dotacje Czesi mają wyższe i stąd te koszty.