Darłowo - Niesamowite lato w mieście Darłowo
Niemal każda miejscowość nad Bałtykiem, przez całe lato jest oblegana. Turyści spragnieni słońca i wody morskiej zajmują kąpieliska. Jednak są też tacy, którzy chcą wypoczynek nadmorski, połączyć z historią i oczywiście istniejacymi zabytkami. Doskonałym miejscem do takiego wypoczynku jest
Darłowo . Tam sezon trwa niemal cały rok, a zmiejsza się szczególnie jesienią w sąsiednim Dziwnówku. Z grona niezwykłych miejsc naszego wybrzeża bałtyckiego, jest jedno, zawsze mnie urzekające. Darłowo to miejsce spoczynku króla Danii, Norwegii i Szwecji, który też z tego miasta pochodził. Tym królem był Eryk Pomorski. Dzięki jego zaangażowaniu w rozwój miasta, powstał piękny Zamek Książąt Pomorskich, kościół św. Gertrudy, kościół mariacki - NMP, a także inne do dzisiaj istniejące pamiątki architektury. Plaże w Darłówku są oszałamiające. Szerokie i piaszczyste plaże, skuszą każdego gościa. W centrum, czyli w miejscowości Darłowo jest wyjatkowa składnica zabytków. Jedyny w Polsce średniowieczny zamek znajdujący się na wybrzeżu. Zamek Książąt Pomorskich jest wyjątkowy, również z wielu względów. Przed 1939 rokiem należał do króla Danii Fryderyka IX Glücksburga, a po wojnie dekretem urzędowym w 1949 roku, prawnie odebrano mu zamek. Dopiero w 2001 roku, jego córka zrzekła się praw do zamku. Niepospolitym miejscem na mapie naszego wybrzeża jest Darłowo . To właśnie tam historia i architektura wdziera się w senne niemal po sezonie miasto. W Darłowie spoczywa jedyny, do pewnego stopnie polski król Wikingów. Urodzony na terenie dzisiejszej Polski i tam też leżą jego szczątki. Mam na uwadze oczywiście Eryka Pomorskiego - króla Norwegii, Danii oraz Szwecji. Pozostawił sporo cennych zabytków architektury i wspaniałą chlubną przeszłość. Marzę, aby latem trochę poszaleć w miejscowości Darłowo. Mnóstwo zabytków i ta cudowna plaża w Darłowku. Okolica Darłowa również jest bardzo ładna. Były tam niedaleko poligony z czasów II wojny światowej. Jedna z broni testowana przez wojska niemieckie to słynna Dora. To, że była olbrzymia, to każdy pewnie wie, ale żeby było potrzeba blisko 1,5 tysiąca osób obsługi, to już przesada. Tak wielkie i skomplikowane było to działo.