konferencje - konferencje

Najczęściej na konferencje jeździłem latem i to albo nad morze albo do jakiegoś z większych polskich miast. Tym razem organizatorzy wymyślili, że na konferencji będziemy w Szklarskiej Porębie. Nigdy wcześniej nie byłem na konferencjach ani zimą ani w górach. Myślałem ,że oprócz hotelowego Spa , basenu czy baru nic ciekawego nam nie zaoferują . Jednak po całym dniu wykładów i prezentacji zapowiedziano nam ,że cały następny dzień będziemy spędzać w terenie. Niezłe konferencje pomyślałem sobie. Następnego dnia wsadzono nas do autokaru i zawieziono do pobliskich Jakuszyc. Tam każdy dostał narty na nogi i przez ponad godzinę najłatwiejszym - podobno - rekreacyjnym szlakiem biegaliśmy po okolicach. Widoki piękne ale nogi niestety poczuły trochę ruchu. Po dotarciu do celu czekała na nas następna atrakcja. Kilka zaprzęgów z dużymi saniami. Jazda była niesamowita. Wszyscy opatuleni w ciepłe skóry śmigaliśmy po bezdrożach. Nie myślałem ,że Karkonosze są tak piękne. Po powrocie do hotelu obowiązkowa sauna a wieczorem znowu na mrozie i śniegu. Tym razem mieliśmy ogromne ognisko przy którym bawiliśmy się do późna. To był naprawdę udany wyjazd.