Szklarska - na rowerach

Do Szklarskiej Poręby przyjechaliśmy na rowerach. Tanio to nas wyniosło, to po pierwsze, a po drugie -postanowiliśmy, by nasze wakacje były jak najbardziej aktywne. W ciągu roku nieraz tylko w sobotę lub niedzielę udaje się nam wyjść na basen lub na siłownię, a tak to cały czas wykłady i ślęczenie nad książkami. Schronisko Szklarska nie miało pokoi 2-osobowych, a my chcieliśmy się sobą nacieszyć, więc wybraliśmy dużo droższy pensjonat. Zaoszczędziliśmy na podróży, to wydaliśmy więcej na noclegi. Szklarska Poręba to raj dla turystów. Przewędrowaliśmy wszystkie możliwe szlaki dookoła i wrażenia pozostaną w nas na długo. Każdy z naszych dni jest dokładnie opisany w pamiętniku, z dokładnym opisem trasy, mijanych skał, pomników przyrody,zwiedzanych zabytków. Na same zdjęcia z naszych wypraw musieliśmy przeznaczyć aż 3 płytki CD-RW, bo na trzaskaliśmy ich wiele, ale za to będzie co oglądać ze znajomymi. Rowerami też pojeździliśmy, może nie wyczynowo, bo wydolność mojej Sylwii jest dużo niższa niż moja, ale zawsze trochę.